niedziela, 19 maja 2013

Iron Man 3



 Iron man powrócił. Po kiczowatej dwójce chyba nietrudno było zrobić lepszą odsłonę człowieka w żelaznej zbroi. Zwiastuny zapowiadały naprawdę ciekawe i dobre widowisko. Oczekiwania były spore, a zawód po seansie chyba jeszcze większy.  Niestety, ale trailery pokazały najlepsze momenty filmu. Dla pocieszenia mogę dodać, że i tak jest lepiej niż w drugiej części.


Tony Stark spędza mnóstwo czasu poświęcając się swojemu hobby, czyli budowie/ulepszaniu zbroi swojego bohatera. Spokojną sielankę zakłóca jednak potężny terrorysta Mandaryn, co jakiś czas puszczając w TV swoje akty terroru. Z biegiem czasu zaatakuje nawet dom Starka i zacznie się zabawa.
Ta część to świetny przykład, dlaczego superbohater nie powinien ukazywać swojej tożsamości. Łatwo w ten sposób naraża siebie i bliskich. Stark już tak ma, że jest zakochanym w sobie cynikiem i teraz, ktoś w końcu zaatakuje to co dla niego najcenniejsze.

Największym minusem obrazu jest niestety brak akcji. Film jest przegadany, a na dawkę czegoś ciekawego musimy czekać na sam koniec. Drugim poważnym minusem jest brak tytułowego bohatera. Nie wiem, czy na ponad dwu godzinny film było go może z 20 minut. Humor Starka dla mnie już wygasł po pierwszej części i tutaj również jest on raczej słaby. Wraz z rozwojem akcji możemy zauważyć, że tego typu historie nie są niczym nowym.Natomiast supermoc głównego antagonisty jest fajna, chociaż mało oryginalna i na dodatek fakt, iż nie jest on jedyną osobą z takimi mocami robi z niego mało ciekawego villaina.
Niestety są tutaj również wątki rodem z kina familijnego, a robienie z tego na siłę 100% kina rozrywkowego dla 10-13 latków powoduje brak emocji wśród widzów. Przynajmniej ja tak miałem, ponieważ w każdej tragicznej sytuacji reżyser stara się ją złagodzić błahym komizmem, przez co naprawdę jest się ciężko zaangażować w losy bohaterów.

Sam Mandaryn w komiksach był postacią niezwykle ciekawą i potężną, jedną z najpotężniejszych w uniwersum Marvela. Posiadał on wysokie umiejętności sztuk walki oraz 10 potężnych pierścieni, każdy z potężną mocą. Niestety twórcy "Iron mana 3" odeszli od tego pomysłu (nie mam pojęcia czemu) i zrobili z niego... sami zobaczycie. Mam nadzieję, ze twórcy Avengers z Thanosa zrobią Thanosa, a nie, nie wiadomo kogo.

Kończąc chcę tylko dodać, że "Iron Man 3" ma też jakieś swoje atuty, jak dobre efekty specjalne i dosyć szybko rozwija się w nim akcja. Największym jednak są  filmiki od Mandaryna. Chyba tylko one potrafią wzbudzić jakieś emocje podczas seansu.

Ocena 3/10

Ranking filmów z Iron Manem

1. Iron man 5/10
2. Avengers 4/10
3. Iron man 3 3/10
4. Iron man 2 2/10