Zelienople to zespół, jakich zdecydowanie mało w muzyce. Grają utwory ciężkie, czasem chaotyczne , przy tym świeże i nie do podrobienia. Ich albumy to mieszanka Slowcore'u, Dronu i psychodelicznych wstawek. Czasami nie pogardzą również Post- Rockiem, jednak w mniejszej części. Niesamowite linie basowe w połączeniu ze znakomitym echem tworzą mistyczne dzieła. Czasem odrzucą psychodeliczne wstawki zastępując je ambientem, jak miało to miejsce chociażby na ich ostatnim albumie "The World is a House on Fire", który umieściłem na liście 10 najlepszych krążków 2010r.
Znakomity przykład na to, że współcześnie istnieją artyści, przy których nawet największe legendy wypadają blado.
środa, 27 marca 2013
David Bowie: "The Next day"
Najnowszy krążek legendarnego artysty można uznać za podsumowanie jego kariery. Na "The Next Day" mamy bowiem klimaty z "Hunky Dory", "Low", czy "Heroes". Bowie nic nowego nie odkrywa, lecz przynajmniej oferuje nam krążek na dobrym poziomie. Po tylu latach kariery dalej brzmi klimatycznie i intrygująco. Sam jego wokal wypada olśniewająco. Warto poznać krążek.
Ocena 3,5/5
Ocena 3,5/5
wtorek, 26 marca 2013
Przereklamowane filmy: Zielona mila
"Zielona mila" Darabonta należy zdecydowanie do jednej z największych tajemnic kina. Co sprawia, że film jest tak lubiany na niemal każdym portalu filmowym? Na dodatek zdobył nominację do Oscara za film roku. Nie będę starał się tego wyjaśnić, bo nie potrafię, lecz napiszę, dlaczego należy on raczej to grupy złych filmów.
Dla tych, którzy nie znają fabuły tego obrazu, napiszę krótko, że historia skupia się na dużym murzynie, który używając swoich super mocy, chciał ocalić jedną małą dziewczynkę, jednak mu nie wyszło. Niestety dla niego, grupa ludzi, która zobaczyła nieszczęsnego chłopa z małą martwą dziewczynką, oskarżyła go o zamordowanie owego nieboszczyka. Zostaje on skazany na śmierć na krześle elektrycznym. Niestety dla niego i dla nas, zanim dojdzie do egzekucji spędzi trochę czasu otoczony bandą super dobrych strażników, gdzie jeden z nich ma twarz smutnego Toma Hanksa.
Na początek, czy to nie dziwne, że akurat nasz bohater trafił na strażników niezwykle uprzejmych i miłych? A jedyny antagonista w filmie to debil? Mniejsza o tego złego, dziwi mnie, że żaden z nich po tym, jak już wiedzieli, że nasz czarny przyjaciel posiada wielką moc uzdrawiania (czy coś w tym stylu) nie postanowił jednak wspomnieć komuś, że mają w więzieniu prawdziwy skarb. Najwyraźniej wszyscy byli tak wyrozumiali, że postanowili przystać na samobójcze potrzeby głównego bohatera.
A sam nasz główny bohater, czy naprawdę jest warty tych łez, które widzowie podobno wylewają na końcu tego filmidła? Miał wielką moc, mógł nią ratować życia, uzdrawiać choroby, lecz to wymagało od niego wielkiego poświęcenia, na które jednak nie przystał (coś tam było o tym, iż chłop cierpi przez moment, gdy bierze na siebie choroby innych). Czy tak zachowują się prawdziwi bohaterowie? Już w komiksie o Spidermanie, padło zdanie, że "wielka siła to wielka odpowiedzialność". Tak naprawdę, gdyby bohater "Zielonej mili" był prawdziwym dobrym charakterem, nie prosiłby o śmierć, dalej by pomagał mimo wszystko. A tak, jak go możemy nazwać? Bez wątpienia jest fałszywym człowiekiem. Przez cały czas ma na mordzie łzy i próbuje nas zasmucić, jednak ja tego nie kupuję! Jest po prostu nic nie warty, a twórcą udało się jednak przekonać widzów, że coś w nim jest, po to by go posadzić na krześle i wywrzeć na widzu jeszcze większe emocje. Typowo amerykański zabieg.
Jednak to nie wszystko na czym kończy reżyser. Akcja filmu rozgrywa się w latach 30 w Luizjanie, a do 1957 roku egzekucje więzienne w tym stanie odbywały się w budynkach sądowych, nie więzieniach! Czy twórcy o tym wiedzieli? Jestem przekonany, że tak, lecz w takim budynku sądowym zapewne nie byłoby Toma Hanksa patrzącego się na głównego bohatera, więc i pewnie emocje byłyby mniejsze, bo Tom jest taki wzruszający z tą swoją smutną miną. Lipnie Panie Darabont, lipnie!
Niestety zanim dojdzie do egzekucji, trzeba przetrwać przez niemal trzy godziny rozmów, sytuacji, z których połowę można by wyrzucić i zrobić nieco krótszy film.
Tyle wystarczy. Nie czytałem książki, na podstawie której zrobiony jest film, lecz jeśli podobne głupoty są w powieści, nie usprawiedliwia to twórców obrazu. Błędy zawsze można usunąć, a fabułę nieco zmienić (Kubrick zrobił to z "Lśnieniem" i wyszło arcydzieło horroru). Tak więc dla mnie ten obraz jest gigantyczną pomyłką. Nie zasługuje on w najmniejszym stopniu na uwielbienie, jakim go obdarza publiczność. Jest za długi, bohaterowie są "czarno-biali" (nie chodzi mi o kolor skóry), twórcy 'karmią" nas tandetnymi sztuczkami, aby wymusić na nas emocje. "Zielonej mili" niestety bliżej do gniota niż arcydzieła.
3/10 dla filmu.
poniedziałek, 25 marca 2013
Hadouken- Every Weekend
Hadouken z każdą nową płytą spada z formy. Niewątpliwie ich debiutancki krążek, był najlepszy w ich dorobku. Nie było to wykwintne dzieło, lecz mieli swój młodzieńczy elektryczny styl. Polubiłem ich za to. Drugi krążek był już mniej Hadoukenowy, jednak piosenki były chwytliwe, co sprawiło, że był całkiem niezły. Na najnowszym krążku, nie ma już praktycznie nic z ich stylu z debiutu. Zespół przerzucił się na bardziej typowe dla współczesnej muzyki rozrywkowej znanej z radia bądź z klubów, proste elektroniczno- haousowe brzmienie, z dodatkiem dubstepu (lecz nie tego w stylu Buriala, a bardziej pospolitego). Wyszedł w sumie krążek jednokrotnego użytku, może z dwoma bądź trzema utworami, które mogę przesłuchać więcej niż raz.
Every weekend nie jest albumem beznadziejnym, ale niestety nie wniósł nic świeżego do muzyki klubowej. Nie miałem wielkich wymagań co do krążka, mimo to nieco się rozczarowałem. Spodziewałem się czegoś ciekawszego.
Ocena 2/5
Every weekend nie jest albumem beznadziejnym, ale niestety nie wniósł nic świeżego do muzyki klubowej. Nie miałem wielkich wymagań co do krążka, mimo to nieco się rozczarowałem. Spodziewałem się czegoś ciekawszego.
Ocena 2/5
wtorek, 19 marca 2013
Koncerty w Polsce 2013
W 2013 roku po polskiej ziemi będą stąpać prawdziwi giganci muzyki. Pierwszym z nich był Dj Shadow, który 14 marca zagrał w Sopocie, natomiast 15 marca w jednym z krakowskich klubów zagrał zespół Swans. Co jeszcze czeka Polaków w obecnym roku?
25 czerwca w Krakowie zagra jeden z najważniejszych zespołów muzyki elektronicznej i muzyki w ogóle, czyli legendarny muzyczny gigant Portishead!
25 czerwca we Warszawie zagrają legendarni mistycy z Islandii, Sigur Ros!
20 lipca w Poznaniu wystąpi zespół frontmana Radiohead, Thoma Yorka, czyli Atom For Peace, którzy w tym roku wydali swój debiutancki album.
W dniach 2-4 sierpień w Katowicach w ramach OFF festivalu wystąpią dwie muzyczne legendy, My Bloody Valentine oraz Godspeed You black Emperor!
W 2013 roku do polski zawitają jeszcze m.in. tacy artyści, jak Cypress Hill, Kendrick Lamar oraz FatboySlim
Wygląda na to, że Polska w tym roku to światowa stolica muzyki:) Brakuje jeszcze tylko, aby nasz kraj odwiedził Radiohead:)
25 czerwca w Krakowie zagra jeden z najważniejszych zespołów muzyki elektronicznej i muzyki w ogóle, czyli legendarny muzyczny gigant Portishead!
25 czerwca we Warszawie zagrają legendarni mistycy z Islandii, Sigur Ros!
20 lipca w Poznaniu wystąpi zespół frontmana Radiohead, Thoma Yorka, czyli Atom For Peace, którzy w tym roku wydali swój debiutancki album.
W dniach 2-4 sierpień w Katowicach w ramach OFF festivalu wystąpią dwie muzyczne legendy, My Bloody Valentine oraz Godspeed You black Emperor!
W 2013 roku do polski zawitają jeszcze m.in. tacy artyści, jak Cypress Hill, Kendrick Lamar oraz FatboySlim
Wygląda na to, że Polska w tym roku to światowa stolica muzyki:) Brakuje jeszcze tylko, aby nasz kraj odwiedził Radiohead:)
piątek, 15 marca 2013
Top 50 albums of 2012
Oto lista najlepszych albumów z 2012 roku, jakie słyszałem.
Rok 2012 był w moich oczach niezwykle udany. Kilka krążków to prawdziwe
mistrzostwa muzycznego świata. Każdy album z listy jest wart poznania, a im
wyżej w górę tym pojawia się więcej krążków, które nawet powinno się poznać.
Lista jest "ruchoma" to znaczy, że jeśli przesłucham jakiś album z
2012 na wysokim poziomie, który będzie warty poznania, to oczywiście zrobię
aktualizację.
50. Sweet Heart Sweet Light- Spiritualized
49. Instrumental Mixtape 2- Clams Casino
48. Shrines- Purity Ring
47. Kin- iamamiwhoami
46. Narrow- Soap&Skin
45. Bloom- Beach House
44. Ideas From the Pond- Petar Dundov
43. Music for the Quiet Hour / The Drawbar Organ EPs- Shackleton
42. Undersea- The Antlers
41. Ready- Jacques Greene
40. (III)- Crystal Castles
39. Total Loss- How to Dress Well
38. The Money Store- Death Grips
37. Unicursal Hexagram- Jahiliyya Fields
36. Cancer 4 Cure- EL-P
35. Psychedelic Pill- Neil Young
34. Sublunar- Kane Ikin
33. Anastasis- Dead Can Dance
32. 'Allelujah! Don't Bend! Ascend!- Godspeed You Black Emperor
31. Coexist- The xx
30. Wilk Chodnikowy- Bisz
29. III- Toundra
28. Valtari- Sigur Ros
27. Kill for Love- Chromatics
26. Pandora's Piñata- Diablo Swing Orchestra
25. An Awesome Wave- Alt-J
24. All We Love We Leave Behind- Convarge
23. BBNG2- BADBADNOTGOOD
22. Clear Moon- Mount Eerie
21. His He She & She- Blawan
20. Lux- Brian Eno
19. Portico Quartet- Portico Quartet
18. Held- Holy Other
17. R.I.P- Actress
16. Recomposed by Max Richter: Vivaldi - The Four Seasons (Konzerthaus Kammerorchester Berlin/André de Ridder; Daniel Hope)- Max Richter
15. Attack on Memory- Cloud Nothings
14. Ekstasis- Julia Holter
13. Elemental Part Three: Rose- Demdike Stare
12. Until the Quiet Comes- Flying Lotus
11. Our Turn, Anytime- Himuro Yoshiteru
10. The World Is a House on Fire- Zelienople
9. Re:- 柏大輔 [Kashiwa Daisuke]
8.ƒIN- John Talabot
7. Voices From the Lake- Voices From the Lake
6. The Sear- Swans
5. Occult Rock- Aluk Todolo
4. Quarter Turns Over a Living Line- Raime
3. Kindred EP- Burial
2. Luxury Problems- Andy Stott
1. good kid, m.A.A.d city- Kendrick Lamar
44. Ideas From the Pond- Petar Dundov
43. Music for the Quiet Hour / The Drawbar Organ EPs- Shackleton
42. Undersea- The Antlers
41. Ready- Jacques Greene
40. (III)- Crystal Castles
39. Total Loss- How to Dress Well
38. The Money Store- Death Grips
37. Unicursal Hexagram- Jahiliyya Fields
36. Cancer 4 Cure- EL-P
35. Psychedelic Pill- Neil Young
34. Sublunar- Kane Ikin
33. Anastasis- Dead Can Dance
32. 'Allelujah! Don't Bend! Ascend!- Godspeed You Black Emperor
31. Coexist- The xx
30. Wilk Chodnikowy- Bisz
29. III- Toundra
28. Valtari- Sigur Ros
27. Kill for Love- Chromatics
26. Pandora's Piñata- Diablo Swing Orchestra
25. An Awesome Wave- Alt-J
24. All We Love We Leave Behind- Convarge
23. BBNG2- BADBADNOTGOOD
22. Clear Moon- Mount Eerie
21. His He She & She- Blawan
20. Lux- Brian Eno
19. Portico Quartet- Portico Quartet
18. Held- Holy Other
17. R.I.P- Actress
16. Recomposed by Max Richter: Vivaldi - The Four Seasons (Konzerthaus Kammerorchester Berlin/André de Ridder; Daniel Hope)- Max Richter
15. Attack on Memory- Cloud Nothings
14. Ekstasis- Julia Holter
13. Elemental Part Three: Rose- Demdike Stare
12. Until the Quiet Comes- Flying Lotus
11. Our Turn, Anytime- Himuro Yoshiteru
10. The World Is a House on Fire- Zelienople
9. Re:- 柏大輔 [Kashiwa Daisuke]
8.ƒIN- John Talabot
7. Voices From the Lake- Voices From the Lake
6. The Sear- Swans
5. Occult Rock- Aluk Todolo
4. Quarter Turns Over a Living Line- Raime
3. Kindred EP- Burial
2. Luxury Problems- Andy Stott
1. good kid, m.A.A.d city- Kendrick Lamar
Mało znani a warci poznania artyści: HTRK
Naprawdę polecam poznanie zespołu HTRK. Grupa do tej pory wydała dwa albumy, oba na najwyższym poziomie, do którego takie legendy, jak chociażby Queen nigdy nie dotarli.
HTRK znalazło swoje brzmienie, lecz nie kopiuje go na obu albumach. Przy ich debiucie z roku 2009 można zauważyć, że skupiają się na Post- Punku połączonym z No Wave, natomiast na krążku "work (work, work)" skupili się na Minimal Synth oraz Minimal Wave, lecz można też dostrzec nieco Post Punku.
Posłuchajcie sami na zachętę
http://www.youtube.com/watch?v=gZMfk5ZmtV4 piosenka z debiutu.
http://www.youtube.com/watch?v=SAhGNRkejCU utwór z drugiego krążka.
Szczerze polecam, gdyż HTRK do artyści z prawdziwego zdarzenia. Nie kopiują innych, nie patrzą na muzyczną modę. Po prostu grają świeże, skomplikowane brzmienie, które każdy fan muzyki, oczekujący czegoś więcej niż standardowe standardy, powinien znać.
HTRK znalazło swoje brzmienie, lecz nie kopiuje go na obu albumach. Przy ich debiucie z roku 2009 można zauważyć, że skupiają się na Post- Punku połączonym z No Wave, natomiast na krążku "work (work, work)" skupili się na Minimal Synth oraz Minimal Wave, lecz można też dostrzec nieco Post Punku.
Posłuchajcie sami na zachętę
http://www.youtube.com/watch?v=gZMfk5ZmtV4 piosenka z debiutu.
http://www.youtube.com/watch?v=SAhGNRkejCU utwór z drugiego krążka.
Szczerze polecam, gdyż HTRK do artyści z prawdziwego zdarzenia. Nie kopiują innych, nie patrzą na muzyczną modę. Po prostu grają świeże, skomplikowane brzmienie, które każdy fan muzyki, oczekujący czegoś więcej niż standardowe standardy, powinien znać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

